
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Stan dróg i walka o odszkodowanie |
| poniedziałek, 18 lutego 2013 07:54 | |||
Do narzekań mają również powód kierowcy, bowiem po jej odejściu drogi wyglądają jak dziury w serze, a opony, felgi a często i całe zawieszenia są narażone na uszkodzenia. Adam Fręchowicz, agent jednej z firm ubezpieczeniowych działających na terenie Radzynia, wyjaśnia, że jeśli uszkodzimy sobie auto na jednej z takich dziur, możemy starać się o odszkodowanie. - Za każdą drogę ktoś odpowiada, niezależnie czy jest to droga powiatowa, gminna czy miejska. Jeśli uszkodzimy sobie auto na jednej z nich, musimy bezzwłocznie wezwać na miejsce policję, która sporządzi odpowiedni protokół, dokładnie opisując okoliczności, miejsce, czas zdarzenia i przybliżony zakres szkód w pojeździe. Ważną kwestią są też zdjęcia, jeśli policja ich nie wykona, w dzisiejszych czasach każdy już w telefonie aparat fotograficzny, sfotografujmy więc na wszelki wypadek uszkodzenie oraz dziurę. Kolejnym krokiem jest wypełnienie wniosku i złożenie go w urzędzie pod który podlega droga. Urząd po otrzymaniu dokumentów odsyła sprawę do swojego ubezpieczyciela, który po rozpatrzeniu wniosku określa sumę odszkodowania. Jak tłumaczy Ryszard Ossowski z Zarządu Dróg Powiatowych, głównym powodem tego typu zjawiska jest przejście temperatury przez zero. - Odwilż w dzień, mróz w nocy, to najczęstszy powód niszczenia ulic. Woda dostająca się w popękaną jezdnie, w nocy zamarza powiększając swoją objętość i dziura gotowa. Problem dróg istnieje nie tylko u nas, to problem całego kraju. Kolejnym powodem zniszczeń są stare nawierzchnie, które wylewane wiele lat temu nie były jeszcze przystosowane do tego typu odciążenia jakie mamy teraz na drogach. Kolejną sprawą jest to, że każdą drogę powinno się co 10 lat odnawiać, u nas się tego nie robi bo nie ma na to pieniędzy więc pozostaje tzw. łatanie. Nie lepsza sytuacja jest na drogach miejskich. - Pomimo mało srogiej zimy, pojawiło się dość sporo ubytków na drogach. Czekamy tylko na polepszenie warunków atmosferycznych po czym Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, jako spółka miejska przystąpi do uzupełnienia ubytków. W pierwszej kolejności remontowane będą drogi, na których odbywa się największy ruch, w dalszej o mniejszym natężeniu – wyjaśnia sekretarz miasta Mirosław Kałuski. Stanu dróg gminnych na chwilę obecną nie da się ocenić. Sekretarz gminy Jarosław Ejsmont wyjaśnia, że nie da się tego zrobić ze względu na leżący jeszcze śnieg na jezdniach. - Na ten moment nie mamy żadnych sygnałów na temat jakichś większych uszkodzeń. Gmina ma obowiązek utrzymać przejezdność białą przez daną miejscowość, o ewentualnych uszkodzeniach jest jeszcze za wcześnie by mówić. Oczywiście jeśli jakiekolwiek by powstały będziemy je sukcesywnie naprawiać – tłumaczy sekretarz. Poniżej kilka zdjęć dróg miejskich, gminnych i powiatowych.
|







Komentarze