Radzyńska policja ustala okoliczności wypadku, do którego doszło w czwartek (17.05) około godziny 17.00 w miejscowości Domaszewnica.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 10-letnia rowerzystka wyjeżdżając na skrzyżowaniu z drogi podporządkowanej skręciła w lewo, wprost pod nadjeżdżający samochód osobowy marki Fiat 126p. Dziewczynka z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. 49-letni mieszkaniec Łukowa, kierujący maluchem był trzeźwy. | |
W środę (09.05) około godziny 9.15 w miejscowości Skoki (gmina Czemierniki) doszło do tragicznie wyglądającego wypadku.
Do zdarzenia doszło, kiedy jadący przez Skoki samochodem osobowym marki Renault 51–latek rozpoczął wyprzedzanie jadącego przed nim volkswagena. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna nie upewnił się, czy manewr ten może wykonać bezpiecznie. Nie sprawdził również, czy pas na który wjeżdża nie jest zajęty przez innego uczestnika ruchu. 51-latek wjechał na pas ruchu, zajmowany przez audi, które było już w trakcie wyprzedzania renault. W wyniku tego doprowadził do bocznego zderzenia z wyprzedzającym go samochodem. Uderzone audi zjechało na pobocze, a następnie do przydrożnego rowu, gdzie uderzyło w drzewo. 50-letni kierowca samochodu osobowego marki Audi oraz 23-letnia pasażerka przewiezieni zostali do szpitala w Radzyniu Podlaskim. | Za krótką chwilę fantazji odpowie 20-letni mieszkaniec Turowa, którego w poniedziałek (07.05) na jednej ze stacji paliw zatrzymali radzyńscy policjanci.
Przejeżdżający obok stacji paliw w Turowie funkcjonariusze Policji zauważyli mężczyznę, który na terenie stacji kręcił autem tzw. „bączki". Dodatkowo ze swojego opla astry, którym kierował wypiął tablice rejestracyjne, zapewne chcąc uniknąć identyfikacji. Po zatrzymaniu przez Policję mężczyzna stwierdził, że włożył je do wnętrza samochodu, gdyż nie miał czasu ich zamontować. Kierowca za swe czyny odpowie przed sądem. Za popełnione wykroczenie grozi mu nawet do 3 tysięcy złotych grzywny. źródło: Policja Radzyń Podlaski | Dzisiaj rano, około godz. 6.30 w Zaródkach koło Radzynia Podlaskiego kierująca Nissanem Note zjechała na przeciwny pas ruchu i zderzyła się z samochodem ciężarowym.
Policja na miejscu ustala przyczyny wypadku. Z wstępnych ustaleń wynika, że poruszający się drogą krajową nr 19 od strony Międzyrzeca Podlaskiego nissan z nieznanych przyczyn, nagle zmienił pas ruchu i uderzył w bok prawidłowo jadącej z przeciwnej strony ciężarówki Volvo z naczepą. W wyniku uderzenia z nissana wyrwało przednie lewe koło. Na trzech kołach przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów, po czym pokonując stromą skarpę za przystankiem autobusowym zjechał na łąkę. Kobieta kierująca nissanem z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. | W sobotę (05.05) około godziny 16.00 w miejscowości Miłolas (gmina Kąkolewnica) doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego.
Jak wstępnie ustaliła policja, 19-letnia mieszkanka gminy Kąkolewnica, kierująca samochodem dostawczym marki VW Transporter, na prostym odcinku drogi zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie do przydrożnego rowu, gdzie samochód dachował. Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do radzyńskiego szpitala. Jak wynika z zebranych informacji, prawdopodobną przyczyną zdarzenia było nagłe wtargnięcie na jezdnię dzikiego zwierzęcia, które kierująca starała się wyminąć. źródło: Policja Radzyń Podlaski | Motocyklistka znalazła się w szpiltalu, po tym jak najechała na tył stojącego przed przejazdem kolejowym pojazdu.
Do zdarzenia doszło 1 maja br. w Bezwoli, około godziny 14.30, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym z drogą krajową nr 63. Z wstępnych ustaleń Policji wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Nissan Almera zatrzymał się przed przejazdem kolejowym. Jadąca za nim motocyklistka nie zachowała bezpiecznej odległości i uderzyła w tył stojącej almery. W wyniku uderzenia kobieta została wyrzucona z motocykla i spadła za torami, po przeciwnej stronie drogi (przy krzyżu św. Andrzeja). Została odwieziona do szpitala w Radzyniu Podlaskim. | W piątek, 27 kwietnia br. radzyńscy policjanci znaleźli częściowo zdemontowanego Opla Movano. Do wyjaśnienia zatrzymano mieszkańca Radzynia Podlaskiego.
Jak się okazało, stojący na jednej z posesji na terenie miasta samochód dostawczy pochodzi z kradzieży na terenie Niemiec. Na miejscu zatrzymano do wyjaśnienia 27-letniego mężczyznę, który w chwili zatrzymania rozkręcał pojazd. Wartość odzyskanego opla wynosi około 40 tys. zł. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Za paserstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. źródło: Policja Radzyń Podlaski | Za rozbój odpowiedzą trzej mieszkańcy Radzynia Podlaskiego i gminy Radzyń w wieku 29-40 lat, którzy grożąc dwóm nastolatkom pobiciem, ukradli im telefon komórkowy, słuchawki i bluzę sportową.
Do zdarzenia doszło w piątek (27.04) w Radzyniu Podlaskim w rejonie rzeki Białka, pokrzywdzeni obawiając się napastników początkowo nie zgłosili zdarzenia na policję. Dopiero policjanci przebywający w rejonie zdarzenia i działający w zupełnie innej sprawie ustalili, że młodzi mężczyźni w wieku 17 i 18 lat z gminy Kąkolewnica padli ofiarą przestępstwa. | W czwartek (26.04) około godziny 14.20 na skrzyżowaniu ulicy Brzostówieckiej z krajową 19-tką doszło do kolizji.
Jak wstępnie ustaliła policja, kierujący samochodem dostawczym marki Iveco Daily, chcąc wyjechać z ulicy Brzostówieckiej (od strony Brzostówca) w stronę Międzyrzeca Podlaskiego, wysunął się zbyt daleko za linię STOP. Jadący w stronę Lublina Opel Kadett widząc tą sytuację i nadjeżdżający z naprzeciwka inny samochód był zmuszony odbić w prawo, tym samym wpadł na wysepkę, ściął znak i wylądował w rowie. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu. | Około godz. 12.30 na 251 kilometrze drogi krajowej nr 19 w Borkach doszło do kolizji 4 pojazdów.
Wszystkie samochody poruszały się w stronę Radzynia Podlaskiego. Jak wstępnie ustalono, do zdarzenia doszło, kiedy kierujący ciężarówką Volvo węgierski kierowca, z nieznanych przyczyn nagle zahamował swoim pojazdem. Jadąca za nim druga ciężarówka marki Scania uderzyła w tył naczepy volvo. Poruszający się za nimi dostawczy fiat zdążył zahamować, niestety jadący za nim mercedes już nie. Jego kierowca, jadący jako ostatni, chcąc uniknąć zderzenia zjechał do rowu, wcześniej jednak zahaczył o tył fiata. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Ruch odbywa się wahadłowo. | |
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>
|
| Strona 1 z 26 |